Jak to jest być 16 letnim „pisarzem”?

(Post 27.05.2017, stary blog)
A tak na serio teraz, to piszę jakoś od końca podstawówki. Zacząłem bo moja siostra przyrodnia (starsza) pisała jakoś chyba jak była w wieku w którym teraz ja jestem. Przyznam że za dużo sam nie widziałem z jej dzieł, tylko słyszałem o krwawej merry. Jakoś tak to podchwyciłem i zacząłem sam pisać. Co mnie wtedy jarało? Tematy post-apo i zombie. W sumie mało jest książek zombie, sam nigdy takiej nie widziałem, serio. O tym jakie było pierwsze moje opowiadanie mówić nie będę, bo trochę mi wstyd o tym wspominać, ale każdy jakoś zaczynał. Bardzo jej dziękuję bo to ona przez te kilka lat czytała moje wypociny i mówiła co mogę poprawić. Na początku miałem wielki problem z opisami czegokolwiek, co do dziś u mnie występuje ale w przyswajalnym stopniu. Siadałem i pisałem, żadna filozofia. Jak to wygląda teraz? Ja nie piszę, ja żyję pisaniem, może kiedyś będę nawet z pisania żył co było by dla mnie wielkim osiągnięciem. Stoję na światłach i widzę jak nadjeżdżające auta podnoszą liście które po chwili opadają na asfalt i myślę „Hej, to można ładnie opisać w opowiadaniu!”. Na lekcji polskiego albo jakiejkolwiek innej siedzę w swoim zeszyciku i kreuję postać lub rysuję mapę. Piszę plan wydarzeń. W internecie widzę mema i myślę czy mogę go wtrącić do jakiegoś opowiadania. Pobrałem nawet word’a na telefon żeby móc pisać poza domem. Pisanie na komputerze stacjonarnym nie jest za wygodne, z pół roku temu stwierdziłem że mam dwie stówy, potrzebuję laptopa. Wyrwałem jakąś okazję na OLX na lapka za dwie stówy, dałem go do naprawy znajomemu informatykowi i dzięki temu mogę pisać na łóżku, albo oglądać jakieś seriale w wygodnej pozycji, co jest dla mnie serio wielką wygodą po kilku latach pisania tylko w pozycji siedzącej z bolącym karkiem i zasypiając na stole (bo nie mam biurka, hehe.). A no właśnie, zasypianie, problem jest taki że jak biorę się za pisanie to w większości w nocy, dlaczego? Bo mi nikt nie wchodzi do pokoju co rozprasza. Ludzie do mnie wtedy nie dzwonią. I jest mniej osób którym odpisuję, a czasem nawet w pokoju się po prostu zamykam i wyłączam internet. Wiecie jak to jeszcze jest pisać? Ano tak, że słowa to twoje narzędzie prawdopodobnie przyszłej pracy, a więc martwisz się że zrobisz błąd ortograficzny lub jakikolwiek inny, albo nawet literówkę. Trzy razy powtarzasz to samo słowo i zamieniasz je na synonim żeby to ładnie wyglądało, tobie napisanie trzech zdań zajmie minutę a ktoś je przeczyta w pięć sekund i nie zwróci uwagi na to że to mogło być napisane dziesięć razy gorzej. Nie znam synonimu do jakiegoś słowa, to się zdarza, wystukuję http://www.synonimy.pl na necie i szukam.  Jestem też osobą która ma milion pomysłów więc często zaczyna nowe opowiadania, przez co trudno jest mi jedno skończyć, a staram się to zrobić aby w końcu móc się pokazać w jakimś wydawnictwie mówiąc „ej, kurwa, patrzcie jaki zajebisty jestem” i usłyszeć „Nie, spierdalaj”. O, boje się, bo nie wiem czy wstawić kropkę po cudzy… Dobra, nie, nie używamy słów-pułapek. Jeżeli ktoś z was myśli że pisanie jest łatwe, to tam jest okno. Wiecie jak palce bolą po godzinie pisania i skreślania wszystkiego?


8 myśli w temacie “Jak to jest być 16 letnim „pisarzem”?

  1. Szukałem, ale nie znalazłem żadnych Twoich wydanych książek, ani zbiorów opowiadań, więc trudno mówić tutaj o byciu 16-letnim pisarzem, nieprawdaż?

    Polubienie

    1. Wtedy kiedy napisałem ten post czyli ponad rok temu zgodziłbym się z tym i dodałbym, że właśnie dlatego to słowo jest w cudzysłowie (a w cudzysłów bierzemy też rzeczy mówione z przymrużeniem oka przypominam). Jednak trochę się pozmieniało. Dużo osób uświadomiło mi, że nie można się bać się tak nazwać, szczególnie po tylu latach pisania. Cytując wikipedię „Pisarz — osoba TWORZĄCA dzieła literackie”. Gdybym dał coś wydawnictwu to wtedy wydawnictwo by to wydało. Gdybym wydał coś na własną rękę to wtedy mógłbym nazwać się pisarzem tudzież wydawcą. To ile napisałem tekstu pozostaje na moim komputerze, druk mojej książki będzie miał miejsce w okresie letnim a stanowisko redaktora na stronie miesięcznika po dodaniu do reszty utwierdza mnie w tym, że tak, mogę o sobie mówić jak o pisarzu. I jestem z tego dumny. I zachęcam do tego wszystkich ludzi którzy tworzą.

      Polubienie

      1. Tylko definicja ma też ciąg dalszy, tak przypominam i jednak warto byłoby sięgnąć po definicję słownikową, a nie Wikipedię. Ta, jak wiadomo, zawiera błędy.

        Nigdzie nie znalazłem nazwy tego miesięcznika. Mógłbyś podać jego nazwę?

        W takim razie jestem ciekawy Twojej książki. Nakładem jakiego wydawnictwa ma się ukazać?

        Polubienie

  2. Nie wiem, może mamy różne słowniki. Słownik języka polskiego wydawnictwa naukowego PWN może być? Już podaję.
    „1. «ten, kto pisze, zwłaszcza prozą, utwory literackie»
    2. «w dawnych urzędach miejskich, kancelariach królewskich itp.: urzędnik pełniący funkcję sekretarza»”
    Kto pisze. Nie wydaje. Artysta który namaluje obraz nie może nazwać się malarzem/artystą, bo go nikomu nie sprzedał? Przypominam lekcje języka polskiego gdzie wiersze wielu poetów czy powieści pisarzy zostały wydane przez ich znajomych dopiero po śmierci tychże osób. Czy to znaczy, że pisarzami/poetami zostali pośmiertnie? I nie do końca wiadomo z tymi błędami bo jak się okazuje, nie zawiera. Chyba że definicja z SJP PWN nie odpowiada, za chwilę zadzwonię do wydawnictwa aby wprowadzili korektę.

    Jeśli chodzi o miesięcznik. Nie umieściłem nigdzie nazwy ponieważ nie pisałem tam nic od ponad roku i dopiero teraz chcę tam wrócić, ale proszę bardzo. http://mutuus.eu/index.php/autorzy/886-pirog-jakub (w zakładce „O mnie” jest wytłumaczone dlaczego Serafiński/Jakub zanim dodasz)

    No więc widzisz, dopiero co wspomniałem o tym, że można samemu wydać książkę. Dlaczego więc z góry zakładasz, że poproszę jakieś wydawnictwo? Zostałem przekonany przez Emilię z bloga Fabryka Dygresji (swoją drogą polecam, jest świetny.) że wydanie na własną rękę jest trudniejsze, ale dużo bardziej owocne. Chyba, że wydawnictwo jest potrzebne aby zostać nazwanym pisarzem, jak mówiłem, mam inny słownik widocznie.

    Jest mi bardzo miło, że tworzysz mi „zasięg” na blogu jednak jeżeli masz zamiar kontynuować dyskusję to aby nie zaśmiecać bloga zapraszam do skontaktowania się drogą mail’ową.

    Polubienie

  3. Wiesz tylko kiedyś były inne czasy i zupełnie inne było podejście do pisania książek i wierszy. Mało kto miał wykształcenie, żeby się za to zabrać, nie mówiąc już o kwestii finansowych. A dzisiaj każdy może pisać, więc trudno mi się zgodzić z taką bardzo ogólną definicją, bo trzeba by uznać za pisarza praktycznie każdego 🙂

    Kompletnie nieznane mi czasopismo, a po przejrzeniu niczym nie różniące się od wielu portali internetowych. A co do samodzielniego wydawania książki to ja mam zdecydowanie inne spojrzenie na tę kwestię (negatywne), więc na tym zakończę dyskusję.

    PS: Trudno się dyskutuję z osobą, która uważa się za lepszą od innych i za wszelką cenę próbuje dowieść, że jest lepsza. Powodzenia z wydaniem książki!

    Polubienie

    1. Większość poetów/pisarzy których się omawia na języku polskim w szkole miało wykształcenie, w tym ci których wydano dopiero pośmiertnie. Kwestie finansowe to też dzisiejszy problem wielu twórców, to się nie zmieniło. Przykro mi, że się nie zgadzasz z definicją słownikową. Tworzenie własnych definicji być może też ma jakąś definicję.

      Może nie różni się zbytnio od wielu portali internetowych ponieważ to miesięcznik internetowy. Rozumiem, tutaj nie mówimy o definicjach a opiniach i nie będę się sprzeczał, to już bardzo względna kwestia.

      Wiem, na szczęście chyba nie wyszło mi to najgorzej. Z całego serduszka naprawdę dziękuję i miło mi słyszeć takie przyjemne zakończenie tej dyskuji. Także dziękuję jeszcze raz i życzę miłego wieczoru oraz powodzenia w spełnianiu pana marzeń!

      Polubienie

  4. Wcześnie zacząłeś. Brawo 🙂 Ja zaczęłam w drugiej liceum, ale jak przypomnę sobie swoje początki, to nie było najlepiej. Teraz już nabrałam wprawy i nie wyobrażam sobie życia bez tego.
    Pozdrawiam

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.